Co czwarty litr wody w Europie przepada. Wycieki obciążają budżety gmin i firm
Straty wody w sieciach dystrybucyjnych w Europie są poważnym problemem – średnio wynoszą około 20-25%, co jest wynikiem usterek technicznych oraz nieefektywności systemu. Takie wnioski płyną z badań EurEau, organizacji monitorującej stan infrastruktury wodociągowej w państwach Unii Europejskiej. Polska plasuje się w tym samym przedziale, co oznacza, że nasze straty wody są zbliżone do średniej unijnej. Niemniej jednak, EurEau zaznacza, że porównywanie danych między krajami jest trudne, ponieważ różne państwa stosują odmienne metody liczenia strat. W wielu krajach coraz częściej odchodzi się od prostych wskaźników procentowych na rzecz bardziej precyzyjnych narzędzi technicznych. Dodatkowo, warto zauważyć, że Polska, w porównaniu do innych państw UE, należy do krajów o relatywnie niskich zasobach wodnych. W związku z tym, straty wody w naszym kraju mają większe znaczenie strategiczne niż w państwach o lepszym dostępie do wody.
Chociaż straty wody na poziomie 21% odpowiadają średniej unijnej, w kontekście ograniczonych zasobów wodnych w Polsce stanowią one poważne wyzwanie. Ograniczenie tych strat jest kluczowym celem w poprawie efektywności gospodarki wodnej i zwiększeniu bezpieczeństwa wodnego kraju.
Woda niefakturowana to problem przede wszystkim dużych obiektów
Straty te mają nie tylko konsekwencje środowiskowe, ale także ekonomiczne. Polska infrastruktura wodociągowa należy do jednych z największych systemów infrastrukturalnych w kraju. Obejmuje ona setki tysięcy kilometrów przewodów transportujących wodę od ujęć dogospodarstw domowych, przedsiębiorstw oraz instytucji publicznych. Z danych wynika, że przeciętne zużycie wody w gospodarstwach domowych w Polsce wynosi ok. 33–35 m³ rocznie na osobę, czyli ok. 90–100 litrów dziennie. Wartość ta jest niższa niż średnia unijna, jednak w warunkach ograniczonych zasobów wodnych kraju ma istotne znaczenie dla planowania gospodarki wodnej.
Duże kompleksy, takie jak lokalne systemy dystrybucyjne, szpitale, szkoły czy parki przemysłowe i logistyczne, kupują wodę od wodociągów i następnie ją rozprowadzają. Ich systemy rurociągów są rozległe, a w przypadku awarii często dochodzi do niekontrolowanych wycieków. Kolejne straty powstają bezpośrednio w budynkach, na przykład na skutek uszkodzeń zaworów napełniających przy spłuczkach, zaworów bezpieczeństwa w bojlerach lub przez nieuwagę obsługi, taką jak pozostawienie otwartych kranów.
Wykrywanie takich problemów bywa czasochłonne i kosztowne. Najnowsze technologie monitorowania zużycia wykorzystują inteligentne czujniki i urządzenia IoT, które umożliwiają wykrywanie nieszczelności i nieefektywnego wykorzystania wody w czasie rzeczywistym. Systemy te pozwalają gospodarstwom domowym i firmom monitorować zużycie online, otrzymywać powiadomienia o nietypowych sytuacjach i automatycznie oceniać potencjalne ryzyka. Dzięki automatycznemu zbieraniu danych można śledzić nadmierne zużycie, identyfikować awarie sieci wodociągowej lub wykrywać niezamknięte zawory. Nadmierne straty wody można wykryć dzięki połączeniu kilku metod analizy danych, na przykład poprzez obliczanie średnich kroczących lub kontrolę przepływu na podstawie ustalonych wartości granicznych.
Połączenie inteligentnych wodomierzy i sztucznej inteligencji
Nowoczesne systemy stopniowo zastępują ręczne odczyty wodomierzy, które są nie tylko czasochłonne, ale także podatne na błędy. Eliminuje to konieczność manualnych kontroli i zmniejsza ryzyko nieprawidłowych pomiarów. Eksperci twierdzą, że w przeciwieństwie do liczników mechanicznych, wodomierze ultradźwiękowe nie mają ruchomych części, co zapewnia ich wysoką dokładność przez cały okres użytkowania. Urządzenia te w udokumentowany sposób zmniejszają ilość wody niefakturowanej. Zwłaszcza przedsiębiorstwa przemysłowe dzięki tym rozwiązaniom uzyskują dane częściej i mogą skrócić okres analizy zużycia z rocznego do miesięcznego, a nawet dziennego. Pozwala to reagować natychmiast, a nie dopiero po roku.
W kontekście rosnącego zapotrzebowania na wodę oraz ograniczonych zasobów oznacza to konieczność dalszej modernizacji infrastruktury oraz wdrażania rozwiązań zwiększających efektywność zarządzania siecią wodociągową. Zaawansowana analiza danych w połączeniu ze sztuczną inteligencją potrafi przewidywać zużycie wody i optymalizować jej wykorzystanie.
Polskie miasta i przedsiębiorstwa przemysłowe stopniowo wdrażają podobne technologie. Ich celem jest minimalizacja kosztów operacyjnych oraz ograniczenie wpływu na środowisko. Jeśli gmina, firma lub jakiekolwiek przedsiębiorstwo przemysłowe dysponuje dokładnymi danymi o zużyciu, może optymalizować procesy, obniżać koszty operacyjne i wydłużać żywotność infrastruktury wodociągowej. Inteligentny monitoring potrafi odróżnić rzeczywiste wycieki od pozornych strat, które mogą wynikać na przykład z nieewidencjonowanego zużycia na danym obszarze. Dzięki temu – zdaniem ekspertów – możliwe jest ograniczenie wody niefakturowanej także w specyficznych miejscach, takich jak place budowy czy duże wydarzenia masowe.